Czekolad rusza w drogę po zdrowie. Bądźcie z nami! ❤️

Czekolad w potrzebie
W życiu Czekolada duże zmiany, choć apel o dom nadal ten sam.

Od wtorku nasz podopieczny przebywa na Mazowszu u Pani Asi. To co prawda tylko przystanek w jego wędrówce ku stałemu domowi, ale jakże ważny. Obecna Opiekunka wzięła bowiem na siebie ciężar kompleksowego przebadania psa. Na pierwszą konsultację (z okulistą, dermatologiem i internistą-immunologiem) udała się niemal natychmiast po przejęciu Czekusia, a jutro, tj. w czwartek, odbędzie się niezwykle ważne konsylium lekarskie. Mamy nadzieję otrzymać wyczerpujące informacje na temat stanu zdrowia psiaka oraz wskazówki odnośnie dalszego leczenia. Jednak już dzisiaj posiadamy pewną wiedzę, którą pragniemy się z Wami podzielić.

            Przede wszystkim znaleźliśmy winnego, a raczej winną nieszczęść, które dotknęły Czekolada. To babeszjoza. Każdy z nas wie, jak poważna to choroba, ale w organizmie Czekolada spowodowała totalne spustoszenie. Najpoważniejsze schorzenie to ostre zapalenie naczyń krwionośnych, które z kolei wywołuje kolejne zmiany chorobowe. Badania wykazały martwicę dystalnych odcinków ciała – uszu, ogona i łapek. To właśnie z tego powodu Czekolad stracił już końcówkę ogona uszu oraz paluszki. Te ostatnie niebawem (jak tylko uda mu się wyjść z zapalenia naczyń) trzeba będzie amputować, gdyż obecnie są to po prostu białe kosteczki.

Drugą konsekwencją babeszjozy jest ślepota. Badanie wykazało m.in. zaawansowaną retinopatię. Jest to oczywiście zmiana nieodwracalna, brakuje skutecznej metody leczenia. Na szczęście Czekuś ma doskonale wyrobiony węch i świetnie radzi sobie „bez oczu”.

To jednak nie koniec schorzeń, a wywołuje je właśnie zapalenie naczyń krwionośnych. Nasz Bidulek ma również chorą trzustkę. Problem polega na tym, że nie dochodzi do wchłaniania pokarmu. Między innymi dlatego pies jest tak chudy, mimo iż apetyt mu dopisuje.

Poza tym u Czekolada stwierdzono zaawansowane zwyrodnienie kręgosłupa i niedokrwistość. Wcześniej chorował na żółtaczkę z niedokrwistością. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze ogromny guz jądra, co oznacza, że oba jądra muszą zostać amputowane. Na szczęście nie ma przerzutów.

Więcej o stanie zdrowia naszego podopiecznego dowiemy się z wyników badania krwi oraz po czwartkowym konsylium.

A jaki jest sam Czekoladek, poza tym, że bardzo chory? Używając słów obecnej Opiekunki – „niezwykły”. Przede wszystkim ma niesłychane pragnienie życia i wolę walki. Jest przekochany, przytulaśny i grzeczny. Podczas wizyt w lecznicy nie panikuje, ale wtula się w Panią Asię i cierpliwie czeka aż badania dobiegną końca.

Również w domu Czekolad jest bardzo spokojny i co najważniejsze bardzo szybko się zaaklimatyzował. Dziś nawet asystował Opiekunom podczas obiadu i szczekaniem przypominał o sobie. Bez problemu dogaduje się z czteronożnymi rezydentami. Zachowuje czystość, a nawet sygnalizuje potrzebę wyjścia na dwór. Gdy czuje, że musi iść w ustronne miejsce staje przy drzwiach balkonowych i czeka, aż się otworzą. Ma również swoje ulubione miejsce w domu, którym jest oczywiście kuchnia.

Czekoladek jest niezwykle pojętny. Fantastycznie współpracuje z Panią Asią, zwłaszcza podczas chodzenia po schodach, co prawda tylko dwóch. Wystarczy, że usłyszy słowo „schody”, a podnosi łapkę i wraz z Opiekunką pokonuje przeszkodę.

Przed Czekoladem długa droga po zdrowie. Długa i kosztowna. Wizyty w lecznicy, badania, operacje i leki będą kosztowały kilka tysięcy złotych. Nie zraża nas to jednak, bo ufamy, że z Waszą pomocą uda mu się pomóc. Czekolad ma nieco ponad 8 lat, a więc biletu na wyprawę za tęczowy most nikt mu jeszcze nie sprzeda. Póki co wraz z naszym pupilem prosimy o dom dla niego, ten jedyny, na zawsze, ale również dom świadomy. Świadomy chorób Czekolada i jego stanu fizycznego. To nie będzie łatwa decyzja, ale wiemy, że ten pies za uwagę, miłość i opiekę odwdzięczy się po stokroć.

Oprac. Renata Kamińska


Będzie utworzona kolejna zbiórka na POMAGAM.PL po ustaleniu kosztów leczenie z kliniką weterynaryjną.

Można pomóc psu wpłacając pieniądze bezpośrednio na nasze konto:
PKO BP 39 1440 1185 0000 0000 1729 5136
z dopiskiem: RATUJEMY CZEKOLADA.

Poprzednie wpisy:
Dom dla Czekolada wciąż pilnie poszukiwany! ❤️
CZEKOLAD – ostatnie wieści z klinki. Od dzisiaj w domu jako Jowisz
Wieści od naszego Czekolada (+film)
Z PAMIĘTNIKA CZEKOLADA – O(PSI)OWIEŚCI CIĄG DALSZY (+FILM)
CZEKOLAD – O(PSIO)WIEŚĆ CZEKUSIA (+film)
Kości obciągnięte skórą i te oczy, które proszą o życie – wieści z kliniki
Kości obciągnięte skórą i te oczy, które proszą o życie – RATUJEMY CZEKOLADA
Kości obciągnięte skórą i te oczy, które proszą o życie – uaktualnienie
Kości obciągnięte skórą i te oczy, które proszą o życie

Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.

Kontakt w sprawie adopcji:
573981988 (Kasia), 510957071 (Bernadetta), 503118003 (Marta),
✉ adopcje@labradory.org

Czekolad w potrzebie Czekolad w potrzebie Czekolad w potrzebie Czekolad w potrzebie Czekolad w potrzebie

7 thoughts on “Czekolad rusza w drogę po zdrowie. Bądźcie z nami! ❤️”

  1. Wracaj do zdrowia Kochany. Trzymam kciuki i co tylko się da. Słodziaku Piękny całuje w Twój nosek i ściskam mocno. Agata z Nero i Luną.

  2. Kochany Czekoladku, tyle już za Tobą ale wierzę że może być u Ciebie już tylko lepiej! Niech każdy kolejny dzień przynosi mniej bólu i przybliża Cię do zdrowia. Jak dobrze jest czytać że masz już siłę siedzieć w kuchni ze swoimi opiekunami i dopraszać się czegoś dobrego na ząbek 🙂 Kochany moje myśli są z Tobą. Bardzo serdecznie pozdrawiam Twoich opiekunów i dziękuję. Będę Ci pomagać, tak abyś miał pieniążki na leczenie.

  3. Kochany słodziaku życzymy ci żebyś wyzdrowiał i znalazł domek, miłość i przyjaciela który cię pokocha i pomoże zapomnieć o cierpieniu.Halinka i Tofik

Pozostaw odpowiedź Piotr Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *