Holly – gwiazdka z nieba cz. III

Labradorka Holly

Listy od Holly.

Wysłany: 26-07-2016
Dzień dobry Wszystkim, dawno się nie odzywałam , ale zaraz na drobię zaległości. Życie upływa mi na spacerach, jedzeniu, spaniu i pieszczotach z moją Panią i Panem. Jedyny minus tego wszystkiego to niestety mój kręgosłup, który od czasu do czasu daje o sobie znać. Zwłaszcza, gdy następuje zmiana frontów atmosferycznych czyli po prostu zmiana pogody, wtedy mam mały problem z rannym wstaniem z łóżeczka. Moja Pani już wie, że w takiej sytuacji trzeba rozmasować moje obolałe i kości i po dłuższej chwili jestem gotowa do wyjścia i co więcej podobno biegnę jak szalony parowóz (ciekawe co to takiego). W celu zminimalizowania moich dolegliwości kręgosłupowych i dla poprawy mojego samopoczucia doktor Michał (to mój osobisty weterynarz) zalecił zrobienie serii zastrzyków z leku Cartrophen, oraz rehabilitację. Na początku strasznie się bałam co to takiego (następne trudne słowo), ale słuchajcie na rehabilitacji jest suuuuuper, dają smaki do jedzenia. Przez najbliższe dwa tygodnie jeżdżę codziennie do gabinetu „Cztery łapy” gdzie dwie Panie rehabilitantki „rozgrzewają” mój kręgosłup przy użyciu pola magnetycznego.
Najtrudniejsze a zarazem najfajniejsze jest to, że przez 20 minut muszę grzecznie leżeć i się nie ruszać i wtedy do akcji wkraczają smaki. Moja Pani kupuje mi specjalne psie cygara ze strusia albo bażanta (powiem Wam w tajemnicy, że bażant smakuje lepiej 🙂  i przez czas trwania zabiegu spokojnie je zjadam z ręki mojej Pani, czasami próbuje jej pomóc, żeby było szybciej (jestem przecież labradorem i kocham jeść). Po skończonym zabiegu zawsze też dostaje coś dobrego od Pani rehabilitantki. Właśnie dzisiaj skończyłam serię zastrzyków i teraz cierpliwie czekamy na jej efekty. Tak sobie myślę, że chyba dobrze trafiłam do nowego domu i moja Pani chyba mnie kocha. Acha wszyscy mówią, że się strasznie zmieniłam od momentu przyjazdu do Krakowa, po prostu jestem piękna 🙂
Pozdrawiam Holly.

Labradorka Holly

Wysłany: 11-10-2016
Hej, hej słuchajcie zostałam profesjonalną modelką uwierzycie!!!! W sierpniu miałam prawdziwą sesję zdjęciową. Pewnego słonecznego i ciepłego (nawet gorącego) dnia poszłyśmy razem z Kropką na łąki a tam niespodzianka nowy człowiek do głaskania z takim dziwnym dużym urządzeniem. Co się okazało tym nowym człowiekiem była Pani fotograf Joasia a to dziwne urządzenie to aparat fotograficzny – już wiem będziemy robić zdjęcia. Praca modelki nie jest wcale łatwa takie ustawienie, popatrz w prawo popatrz w lewo, leżeć, siedzieć, dobrze że latać mi nie kazali. Było trudno gorąco, ale też smacznie bo za każdą dobrze wykonaną komendę dostawałam pyszne smaki i wszyscy mnie chwalili jaka to jestem grzeczna i kochana. A to jest to co labradory lubią najbardziej 🙂
A oto efekty kilkugodzinnej sesji zrobionej przez bardzo zdolną panią fotograf Joannę Dembowską.
„W obiektywie Asi”.
P.S. Ze zdrowiem wszystko u mnie dobrze, kręgosłup nawet nie bardzo daje o sobie znać.  Aha jak pada to chodzę na spacery w specjalnej psiej pelerynce, żeby nie zmoknąć za bardzo.
Przesyłam uściski łapy i psie całusy Holly

Poprzednie wpisy:
Holly – gwiazdka z nieba
Holly – zobaczcie jaka jestem piękna – nieaktualne

Labradorka Holly Labradorka Holly Labradorka HollyLabradorka Holly Labradorka Holly

2 thoughts on “Holly – gwiazdka z nieba cz. III”

  1. Piękna dziewczyna:) Brawo dla właścicieli za adoptowanie suczki mimo problemów zdrowotnych. Zdrówka Holly i dużo miłości w nowym domku:)xx

Pozostaw odpowiedź Jagoda Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *