Wieści od Gajeczki – labradorki znalezionej w lesie

Labradorka Gaja

To już pół roku…

Dzień Dobry 🙂

To już pół roku jak Gajeczka jest u nas – piszę więc co słychać. Gajka zdrowa jak koń, tylko ma strasznie wrażliwy brzuch, jak tylko zje coś innego, albo napije się wody z bajora – od razu sraczka. Teraz waży ponad 30 kg i wet krzyczy, że za gruba, ale mu mówię, że sam chyba jest za gruby bo piesek wygląda w sam raz.

Jest bardzo, ale to bardzo grzeczna i kochana. Strasznie mądra, wszystko rozumie co się do niej mówi. Aniołek – nie pies.
Chodzimy z nią na szkolenie dla piesków, ale bardziej po to, żeby miała jakieś psie i ludzkie towarzystwo, bo trochę jeszcze jest strachliwa. No i żeby miała jakąś rozrywkę 🙂

Bawi się zabawkami, piłkami, sznurkami ale tylko w domu, bo na spacerkach w ogóle nie jest tym zainteresowana. Nie za bardzo lubi też do wody wchodzić, ale to chyba kwestia czasu jak zacznie pływać. W każdym razie jak widzi wodę to na razie najwyżej łapy zamoczy.

Pozdrawiamy serdecznie, ściskamy mocno !!!
Gaja i Michalscy

Poprzednie wpisy:
Gaja – sunia znaleziona w lesie ma już nowy domek
Gaja, sunia, spod drzewa bardzo dziękuje za prezenty ❤
Sunia, która od ŚWIĄT mieszkała pod drzewem?

Labradorka Gaja Labradorka Gaja Labradorka Gaja

One thought on “Wieści od Gajeczki – labradorki znalezionej w lesie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *